{"id":689,"date":"2025-07-30T09:13:10","date_gmt":"2025-07-30T09:13:10","guid":{"rendered":"https:\/\/wp5290373.hostingrd.pl\/wp3\/index.php\/przebudzenia-kopia-kopia\/"},"modified":"2025-07-30T09:20:33","modified_gmt":"2025-07-30T09:20:33","slug":"recenzja2","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/wp5290373.hostingrd.pl\/index.php\/recenzja2\/","title":{"rendered":"recenzja 2"},"content":{"rendered":"\t\t<div data-elementor-type=\"wp-page\" data-elementor-id=\"689\" class=\"elementor elementor-689\">\n\t\t\t\t<div class=\"elementor-element elementor-element-2c06551 e-flex e-con-boxed e-con e-parent\" data-id=\"2c06551\" data-element_type=\"container\">\n\t\t\t\t\t<div class=\"e-con-inner\">\n\t\t\t\t<div class=\"elementor-element elementor-element-7d2f27c elementor-widget elementor-widget-image\" data-id=\"7d2f27c\" data-element_type=\"widget\" data-widget_type=\"image.default\">\n\t\t\t\t<div class=\"elementor-widget-container\">\n\t\t\t\t\t\t\t\t\t\t\t\t\t\t\t<img fetchpriority=\"high\" decoding=\"async\" width=\"800\" height=\"217\" src=\"https:\/\/wp5290373.hostingrd.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/06\/baner_ak-1024x278.png\" class=\"attachment-large size-large wp-image-14\" alt=\"\" srcset=\"https:\/\/wp5290373.hostingrd.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/06\/baner_ak-1024x278.png 1024w, https:\/\/wp5290373.hostingrd.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/06\/baner_ak-300x81.png 300w, https:\/\/wp5290373.hostingrd.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/06\/baner_ak-768x208.png 768w, https:\/\/wp5290373.hostingrd.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/06\/baner_ak.png 1140w\" sizes=\"(max-width: 800px) 100vw, 800px\" \/>\t\t\t\t\t\t\t\t\t\t\t\t\t\t\t<\/div>\n\t\t\t\t<\/div>\n\t\t\t\t<div class=\"elementor-element elementor-element-4ea82e9 elementor-widget elementor-widget-text-editor\" data-id=\"4ea82e9\" data-element_type=\"widget\" data-widget_type=\"text-editor.default\">\n\t\t\t\t<div class=\"elementor-widget-container\">\n\t\t\t\t\t\t\t\t\t<p style=\"font-weight: 400;\"><strong>\u201eKr\u00f3tki traktat o nie umieraniu\u201d czyli ruchome drzwi mi\u0119dzy \u017byciem a \u015amierci\u0105<\/strong><\/p><p style=\"font-weight: 400;\">\u015amierci nie ma.<\/p><p style=\"font-weight: 400;\">Cz\u0142owiek nigdy nie umiera, nawet je\u015bli z zewn\u0105trz tak to wygl\u0105da; je\u015bli innym wydaje si\u0119 martwy.<\/p><p style=\"font-weight: 400;\">To, co jest nazywane umieraniem, agoni\u0105, \u015bmierci\u0105, od strony \u201ezmar\u0142ego\u201d prze\u017cywane jest (tak! prze\u017cywane!) zgo\u0142a odmiennie.<\/p><p style=\"font-weight: 400;\">Nieruchome, bezw\u0142adne, \u201epozbawione \u017cycia\u201d cia\u0142o, przez bliskich i lekarzy uznane za \u201emartwe\u201d, jest niczym chwilowo zdj\u0119te &#8211; porzucone, czasem poszarpane, najcz\u0119\u015bciej zu\u017cyte &#8211; ubranie. A niekiedy jedynie \u201eod\u0142o\u017cone na bok do reperacji\u201d. To ono te\u017c, w postaci \u201ezw\u0142ok\u201d (od \u201ezwleczonego obleczenia\u201d?), wprowadza zewn\u0119trznych obserwator\u00f3w w wielki b\u0142\u0105d. Cia\u0142o \u201ebez \u017cycia\u201d odbierane jest jako \u017bycia wyzbyte. Ale sk\u0105d bierze si\u0119 owa pewno\u015b\u0107, \u017ce ci co zastygli w cielesnym nieruchomym kszta\u0142cie, wyzbyci \u017cycia, tym samym od\u0142\u0105czeni zostali r\u00f3wnie\u017c od \u017bycia?<\/p><p style=\"font-weight: 400;\">Wi\u0119kszo\u015b\u0107 ludzi \u201erozbiera si\u0119 z cia\u0142a\u201d ostatecznie ( jakkolwiek kiedy\u015b w Niebiosach znowu je, cho\u0107 w przemienionej postaci, odzyska). Nielicznym dane jest wszak\u017ce rozdziewa\u0107 si\u0119 z niego i na powr\u00f3t odziewa\u0107; jak gdyby po to, aby zachwia\u0107 naszymi naiwnymi przekonaniami o rzekomej Bramie, kt\u00f3ra zatrzaskuje si\u0119 za \u201eumar\u0142ym\u201d i spoza kt\u00f3rej nie ma ju\u017c powrotu. W istocie, granica mi\u0119dzy \u201e\u017cyciem\u201d a \u201e\u015bmierci\u0105\u201d jest p\u0142ynna i ruchoma. Wyznacza j\u0105 nie tyle stan faktyczny, ile same, nazywaj\u0105ce owe stany, s\u0142owa, kt\u00f3re nie uznaj\u0105 i nie wychwytuj\u0105 dialektyki, ci\u0105g\u0142o\u015bci procesu istnienia. Jedno s\u0142owo, \u201e\u017cycie\u201d, oddziela si\u0119 od drugiego, \u201e\u015bmier\u0107\u201d, a my, machinalnie ich u\u017cywaj\u0105c, s\u0105dzimy, \u017ce i stany nimi okre\u015blone te\u017c s\u0105 podobnie nieci\u0105g\u0142e i przerywiste. Analogicznie jak i wszelkie inne rzeczy, przedmioty, zjawiska, rozdzielane &#8211; jak ich nazwy &#8211; swego rodzaju ontycznymi \u201ekropkami\u201d, albo przynajmniej \u201eprzecinkami\u201d; uk\u0142adaj\u0105cymi si\u0119 obok siebie, przy sobie, lecz cho\u0107by najbardziej zag\u0119szczone, zawsze jednak \u2013 odr\u0119bne. Aby upora\u0107 si\u0119 z tym j\u0119zykowym, ale przede wszystkim my\u015blowym, k\u0142opotem, polegaj\u0105cym na nieumiej\u0119tno\u015bci dostrze\u017cenia\u00a0<em>ci\u0105g\u0142o\u015bci ludzkiego istnienia<\/em>, warto wyeksponowa\u0107 dwa r\u00f3\u017cne rozumienia tak samo dla ucha brzmi\u0105cego poj\u0119cia: \u201e\u017bycia\u201d pisanego wielk\u0105 oraz \u201e\u017cycia\u201d pisanego ma\u0142\u0105 liter\u0105.<\/p><p style=\"font-weight: 400;\">Wielkie \u017bycie, nieobj\u0119te, niesko\u0144czone, niezmierzone wszechobecne i wieczne, istnieje Jedno i stanowi Jedno\u015b\u0107, jakkolwiek przyjmuje niezliczone, przer\u00f3\u017cne kszta\u0142ty, formy i postacie. Jednak\u017ce ludzie, przyzwyczajeni do krojenia i kawa\u0142kowania \u00a0<em>Rzeczy-<\/em>wisto\u015bci na poszczeg\u00f3lne\u00a0<em>rzeczy<\/em>, z \u017byciem obchodz\u0105 si\u0119 podobnie. Wielki Proces \u017bycia porcjuj\u0105 na kawal\u0105tka, a mi\u0119dzy jego, przechodz\u0105ce jedna w drug\u0105 fazy, wprowadzaj\u0105 ostre ci\u0119cia. Tn\u0105 Rzeczywisto\u015b\u0107 lancetem my\u015bli, a nast\u0119pnie uznaj\u0105 za oczywiste, \u017ce te uskoki, luki, przerwy wyst\u0119puj\u0105 w niej naprawd\u0119. \u201eW<em>\u00a0rzeczy samej\u00a0<\/em>\u201d \u2013 jak to lubi\u0105 podkre\u015bla\u0107. Tak jak Rzeczywisto\u015b\u0107, szatkuj\u0105 te\u017c \u017bycie, s\u0105dz\u0105c, i\u017c jest ono przypisane poszczeg\u00f3lnym \u201eistotom \u017cywym\u201d &#8211; \u017cywym aktualnie, tzn. wydaj\u0105cym oznaki \u017cycia. G\u0142\u00f3wnie, obserwowalne go\u0142ym okiem funkcje \u017cyciowe, zwi\u0105zane z oddychaniem i poruszaniem si\u0119, itp.. A ju\u017c wprost radykalne i absolutne przegrody s\u0142owne rozdzielaj\u0105 \u017cycie od \u015bmierci, sugeruj\u0105c, i\u017c \u201eKr\u00f3lestwo \u017bycia\u201d odgrodzone jest od \u201eKr\u00f3lestwa \u015amierci\u201d jak\u0105\u015b \u017celazn\u0105, niezmo\u017con\u0105 bram\u0105, przez kt\u00f3r\u0105 nikomu nie uda\u0142o si\u0119 przedrze\u0107 z powrotem.<\/p><p style=\"font-weight: 400;\">Niepok\u00f3j i l\u0119k budzi nie tyle to, co samo z siebie \u201estraszne\u201d, ile to, co nieznane. Spo\u015br\u00f3d rzeczy \u201estrasznych\u201d, ludziom jeszcze \u017cywym najgro\u017aniejsz\u0105 wydaje si\u0119 \u015bmier\u0107. Przedstawiaj\u0105 j\u0105 sobie jako Wielk\u0105 Nieznajom\u0105; obc\u0105, niepoj\u0119t\u0105, przez to przera\u017caj\u0105c\u0105 Nierzeczywisto\u015b\u0107, b\u0119d\u0105c\u0105 ca\u0142kowit\u0105 odwrotno\u015bci\u0105 \u017cycia. Je\u015bli nawet po niej co\u015b istnieje, jawi si\u0119 jako niesamowite. Lecz i owo istnienie jest niepewne, bo mo\u017ce by\u0107 tylko ludzkim pobo\u017cnym \u017cyczeniem i mie\u0107 natur\u0119 pi\u0119knej z\u0142udy. Ponadto, jak si\u0119 do\u015b\u0107 powszechnie s\u0105dzi, \u017cycie po \u015bmierci, to wy\u0142\u0105cznie kwestia wiary. Wiary jednym ludziom danej z Bo\u017cej \u0142aski, innym jej nie podarowanej. Niewierz\u0105cy maj\u0105 takie same szanse przekonania wierz\u0105cych, i\u017c po \u015bmieci nic nie ma, co i wierz\u0105cy niewierz\u0105cych, \u017ce po\u015bmiertne \u017cycie istnieje. Powinno nas wielce zdumiewa\u0107, \u017ce w kwestii tak fundamentalnej ludzie skazani s\u0105 na wy\u0142\u0105cznie na domys\u0142y. W najwa\u017cniejszej sprawie: \u201eCzy je\u015bli umr\u0119, to\u00a0<em>wszystek<\/em>?\u201d, ludzie wydani s\u0105 na pastw\u0119 okrutnej niepewno\u015bci. Mog\u0105, co najwy\u017cej, czyni\u0107 \u2013 za Pascalem &#8211; my\u015blowe zak\u0142ady, hazardowa\u0107 si\u0119 sami ze sob\u0105. Czy wygraj\u0105, czy przegraj\u0105, i tak wyjdzie na jaw dopiero\u00a0<em>post fatum<\/em>,<em>\u00a0<\/em>co w tym wypadku oznacza\u00a0<em>po \u015bmierci\u2026<\/em>\u00a0Wbrew my\u015blowym schematom, nie musimy jednak tak si\u0119 w tej sprawie ze sob\u0105 i z innymi zmaga\u0107 i szamota\u0107. Wystarczy otworzy\u0107 si\u0119 na w\u0142asne, a cho\u0107by i cudze, do\u015bwiadczenia, kt\u00f3re przecz\u0105 tym utartym szablonom. Prze\u017cycia, a cho\u0107by tylko przeczucia, kt\u00f3re zazwyczaj \u201espychamy pod pod\u0142og\u0119\u201d \u015bwiadomo\u015bci, boj\u0105c si\u0119, by nas nie poczytano za wariat\u00f3w, szale\u0144c\u00f3w lub cho\u0107by tylko odmie\u0144c\u00f3w; wielbicieli \u201ezabobon\u00f3w\u201d, czy pocieszycielskich bajek, co przystoi tylko dzieciom.<\/p><p style=\"font-weight: 400;\">Czasem jednak kto\u015b, do\u015bwiadczony\u00a0<em>pozorno\u015bci\u0105 w\u0142asnej \u015bmierci,\u00a0<\/em>odwa\u017cy si\u0119 o tym publicznie opowiedzie\u0107. Pos\u0142uchajmy, przeczytamy, przemy\u015blmy to, co przytrafi\u0142o si\u0119 Arturowi Koci\u0119ckiemu, kt\u00f3ry swoj\u0105 relacj\u0119 o\u00a0<em>prze\u017cyciu \u015bmierci\u00a0<\/em>spisa\u0142 w ksi\u0105\u017cce \u201ePrzebudzenia\u201d. \u00a0<\/p><p style=\"font-weight: 400;\">Po jej lekturze i zapoznaniu si\u0119 z tekstem wywiadu z nim \u0141ukasza Marci\u0144czaka, a tak\u017ce po wsp\u00f3lnej, przeprowadzonej 6 pa\u017adziernika 2010 roku, we tr\u00f3jk\u0119, rozmowie, relacj\u0119 Artura spr\u00f3buj\u0119 uporz\u0105dkowa\u0107 i w\u0142o\u017cy\u0107 w form\u0119 dramatu, tak aby uwypukli\u0107 te punkty, kt\u00f3re samemu bohaterowi wydawa\u0142y si\u0119 nieprawdopodobne, mimo i\u017c sta\u0142y si\u0119 jego udzia\u0142em. Zastanawiaj\u0105ce, \u017ce w tytule jego ksi\u0105\u017cki mowa jest o \u201eprzebudzeniach\u201d w liczbie mnogiej. Czy\u017cby chodzi\u0142o nie tylko o te, jakie osobi\u015bcie prze\u017cy\u0142 sam Artur? Czy\u017cby sugerowa\u0142 nam delikatnie, aby\u015bmy i my ockn\u0119li si\u0119 z my\u015blowego \u2013 i duchowego \u2013 letargu?<\/p><p style=\"font-weight: 400;\">AKT I, ROZTRZASKANIE<\/p><p style=\"font-weight: 400;\">By\u0107 \u017cywym, i normalnym, cz\u0142owiekiem to do\u015bwiadcza\u0107 integralno\u015bci cia\u0142a i psychiki. W praktyce oznacza to mo\u017cliwo\u015b\u0107 wykonywania dowolnych ruch\u00f3w, przemieszczana si\u0119 w wybranym przez siebie kierunku, decydowania o swoich czynach, panowania \u00a0nad swoimi zachowaniami, orientowania si\u0119 i rozumienia, co si\u0119 w sobie i wok\u00f3\u0142 dzieje. A w efekcie \u2013 uto\u017csamiania si\u0119 ze sob\u0105, znajomo\u015bci w\u0142asnego ja i w\u0142asnego cia\u0142a, czucia si\u0119 jego w\u0142a\u015bcicielem oraz pe\u0142nym dysponentem.<\/p><p style=\"font-weight: 400;\">Artur Koci\u0119cki, aktor lubelskiego Teatru im. Juliusza Osterwy by\u0142 zwyczajnym cz\u0142owiekiem do dnia 14 lipca 2002 roku. Do momentu, gdy w drodze powrotnej z Warszawy do Lublina uleg\u0142 wypadkowi samochodowemu. By\u0142o to tak zwane czo\u0142owe zderzenie. Osoba, kt\u00f3ra je spowodowa\u0142a, zgin\u0119\u0142a na miejscu, za\u015b zar\u00f3wno auto, jak i sam Artur ulegli\u00a0<em>roztrzaskaniu.\u00a0<\/em>Jego nieprzytomne, rozbite cia\u0142o, niby wrak samochodu, znalaz\u0142o si\u0119 w \u201ezak\u0142adzie naprawczym\u201d. Wpierw w ma\u0142ym, powiatowym, a nast\u0119pnie w wojew\u00f3dzkim szpitalu, gdzie usi\u0142owano go \u201ez\u0142o\u017cy\u0107\u2019 i na powr\u00f3t \u201euruchomi\u0107\u201d. Nie jest to, niestety, przeno\u015bnia, jako \u017ce sam Artur tak to w\u0142a\u015bnie odczuwa\u0142 i opisa\u0142. Kiedy znalaz\u0142szy si\u0119 na OIOMie, przykuty do szpitalnego \u0142o\u017ca wszelakim, maj\u0105cym go reanimowa\u0107, sprz\u0119tem, dozna\u0142 jeszcze jednej, zdumiewaj\u0105cej przygody. Mianowicie &#8211; wiedz\u0105c, \u017ce prze\u017cy\u0142 katastrof\u0119 i z ca\u0142ej si\u0142y wyrywaj\u0105c si\u0119 do \u017cycia &#8211; \u00a0natkn\u0105\u0142 si\u0119 na dwie przeszkody. Z jednej strony by\u0142 to op\u00f3r w\u0142asnego pokaleczonego i bezw\u0142adnego cia\u0142a, z drugiej, niech\u0119\u0107\u2026 s\u0142u\u017cby zdrowia.<\/p><p style=\"font-weight: 400;\"><em>Opustosza\u0142o. Nie mog\u0142em ani poruszy\u0107 si\u0119, ani nic powiedzie\u0107. Pr\u00f3bowa\u0142em wywlec si\u0119 z klatki, kt\u00f3ra coraz bardziej zaczyna\u0142a dusi\u0107. Zamkni\u0119ty niby jogin w trumnie pod ziemi\u0105, oczekiwa\u0142em pr\u00f3by na \u015bmier\u0107 i \u017cycie. Nie mog\u0142em bra\u0107 gwa\u0142townych wdech\u00f3w, bo czu\u0142em, \u017ce d\u0142awi\u0119 si\u0119 krwi\u0105. Musia\u0142em czeka\u0107, czeka\u0107 w niesko\u0144czono\u015b\u0107, czeka\u0107 i trwa\u0107, oszcz\u0119dzaj\u0105c zapas tlenu, kt\u00f3ry gwa\u0142townie si\u0119 ko\u0144czy\u0142. Rozbudzi\u0142 si\u0119 we mnie instynkt wojownika, kt\u00f3ry musi przetrwa\u0107 pr\u00f3b\u0119, bo przecie\u017c mia\u0142a by\u0107 to tylko chwilowa niedyspozycja (&#8230;) Nikt jednak nie nadchodzi\u0142. Patrzy\u0142em w stron\u0119 ponurego progu. Wiedzia\u0142em, \u017ce musz\u0119 liczy\u0107 tylko na w\u0142asne si\u0142y.<\/em><\/p><p style=\"font-weight: 400;\"><em>U\u017cy\u0142em dzwonka. Gruba piel\u0119gniarka opryskliwie krzycza\u0142a ju\u017c z daleka<\/em><\/p><p style=\"font-weight: 400;\"><em>&#8211; Czego\u2026? \u2013 jakby mia\u0142a pretensj\u0119, \u017ce przerywam w jej wa\u017cnych czynno\u015bciach spo\u017cywania, rozmowy z personelem o istotnych anomaliach pogodowych czy rozstrzygania, kt\u00f3rego profilu u\u017cy\u0107 do prezentacji \u015bwie\u017co wymodelowanego loczka. Nie dawa\u0142em za wygran\u0105 i niepokoi\u0142em j\u0105 kolejnym dzwonkiem, a ona zn\u00f3w w\u015bciekle demonstrowa\u0142a oboj\u0119tno\u015b\u0107 wobec moich pr\u00f3\u015bb<\/em>.<em>\u00a0<\/em>(s.18- 19) \u00a0<\/p><p style=\"font-weight: 400;\">Zdziwi\u0142by si\u0119 niejeden kartezjanin, a przede wszystkim sam Kartezjusz, kt\u00f3ry, jak s\u0105dzi\u0142, raz na zawsze odkry\u0142 i zapisa\u0142 \u201er\u00f3wnanie na cz\u0142owieka\u201d. Uznaj\u0105c go mianowicie za z\u0142o\u017cenie oraz sum\u0119 dw\u00f3ch substancji;\u00a0<em>res extensa &#8211;\u00a0<\/em>rzeczy rozci\u0105g\u0142ej oraz\u00a0<em>Ego Cogito &#8211;\u00a0<\/em>rzeczy my\u015bl\u0105cej. W tym w ma\u0142\u017ce\u0144stwie niezbyt dobranego duetu Dusza My\u015bl\u0105ca g\u00f3ruje nad Bezw\u0142adnym Cia\u0142em. Nadaje mu bowiem ruch &#8211; synonim \u017cycia, ale gdy je opuszcza na zawsze wraz z ostatnim oddechem, pozbawia je te\u017c owego \u017cycia.<\/p><p style=\"font-weight: 400;\">Dusza tak si\u0119 tedy ma do cia\u0142a jak Don Kichot do Rosynanta, albo Sancho Pansa do swego mula. Bardziej malowniczo b\u0142\u0119dny rycerz wygl\u0105da na swym rumaku, ale gdyby Rosynant pad\u0142 pod nim w boju, Don Kichot poszed\u0142by najpewniej do ataku na wiatraki piechot\u0105. Nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o wiernym s\u0142udze, kt\u00f3ry, b\u0119d\u0105c podlejszego stanu, u\u017cywa\u0142 te\u017c podlejszego i ni\u017cszego zar\u00f3wno wzrostem, jak i szlachetno\u015bci\u0105 mu\u0142a. Wedle Kartezja\u0144skiego dualisty, cia\u0142o jest zatem jedynie wehiku\u0142em duszy. Dusza ch\u0119tnie nim si\u0119 pos\u0142uguje, ale nie jest ode\u0144 uzale\u017cniona. Jeszcze przed ostatecznym \u201erozwodem\u201d, czyli \u015bmierci\u0105, dzieje Ego Cogito wcale nie s\u0105 to\u017csame z dziejami Cia\u0142a. Wehiku\u0142 przynale\u017cy wszak do innego porz\u0105dku ni\u017c Kierowca. Porz\u0105dek nie\u015bmiertelnej, pozaczasowej Duszy (i jej nami\u0119tno\u015bci) s\u0105 zgo\u0142a odmienne, ni\u017c porz\u0105dek, oraz \u017c\u0105dze, przynale\u017cnego do doczesno\u015bci i materialno\u015bci cia\u0142a.<\/p><p style=\"font-weight: 400;\">Przygoda Artura nie mie\u015bci si\u0119 zatem w Filozofii Dualnej. W tej koncepcji nie ma bowiem \u00a0miejsca, na to, co go spotka\u0142o: \u017ce po roztrzaskaniu si\u0119 i znieruchomieniu Res Extensa m\u00f3g\u0142 mimo wszystko wszcz\u0105\u0107 b\u00f3j o to, by na powr\u00f3t odzyska\u0107 integralno\u015b\u0107 z Res Cogitans. Innymi s\u0142owy: aby po wydarzeniu, kt\u00f3re z zewn\u0105trz wygl\u0105da\u0142o na \u201e\u015bmiertelny wypadek\u201d, podj\u0105\u0107 decyzj\u0119 i nadludzki wysi\u0142ek przywr\u00f3cenia si\u0119 do pe\u0142ni \u017cycia.<\/p><p style=\"font-weight: 400;\">AKT II, SPADANIE W CIEMNO\u015a\u0106<\/p><p style=\"font-weight: 400;\"><em>Odk\u0105d nasze samochody wbi\u0142y si\u0119 w siebie na o\u015blep, \u017cycie obija\u0142o si\u0119 mi\u0119dzy \u015bcianami niepoj\u0119tej pr\u00f3\u017cni. I cho\u0107 odczuwa\u0142em je bardzo realnie, wyra\u017aniej ni\u017c przedtem, nie mog\u0142em nadziwi\u0107 si\u0119, dlaczego ka\u017cdy m\u00f3j ruch, ka\u017cda my\u015bl, podlega jakiej\u015b ostatecznej pr\u00f3bie, walce pomi\u0119dzy samozniszczeniem a samo zachowaniem<\/em>. (s.14)<\/p><p style=\"font-weight: 400;\">Mi\u0119dzy \u201ezupe\u0142nym \u017cyciem\u201d a \u201eca\u0142kowit\u0105 \u015bmierci\u0105\u201d nie ma widocznie ostrego ci\u0119cia kling\u0105, ale istnieje jakie\u015b do\u015b\u0107 rozleg\u0142e pogranicze, skoro Artur dozna\u0142 do\u015b\u0107 d\u0142ugo trwaj\u0105cego \u201eobijania si\u0119 pomi\u0119dzy \u015bcianami niepoj\u0119tej pr\u00f3\u017cni\u201d. C\u00f3\u017c to za\u00a0<em>pr\u00f3\u017cnia,<\/em>\u00a0do kt\u00f3rej zapad\u0142 si\u0119 wybiwszy si\u0119 z\u00a0<em>pe\u0142ni<\/em>?<em>\u00a0<\/em>I c\u00f3\u017c to za \u201epe\u0142nia \u017cycia\u201d, skoro mo\u017cna j\u0105, przynajmniej chwilowo, opu\u015bci\u0107 i miota\u0107 si\u0119 mi\u0119dzy dwiema skrajami, dwoma kra\u0144cami\u2026 no w\u0142a\u015bnie: czego?<\/p><p style=\"font-weight: 400;\">Nale\u017ca\u0142oby chyba za\u0142o\u017cy\u0107 jaki\u015b trzeci spos\u00f3b i rodzaj trwania za pomoc\u0105 kt\u00f3rego da\u0142oby si\u0119 zrozumie\u0107, co dzia\u0142o si\u0119 z autorem powy\u017cszych wspomnie\u0144.<\/p><p style=\"font-weight: 400;\">Czas, jaki dosta\u0142 na podj\u0119cie decyzji o walce miedzy\u00a0<em>samozniszczeniem\u00a0<\/em>a\u00a0<em>samozachowaniem,\u00a0<\/em>niewymierny na ludzkich zegarach, nazwijmy\u00a0<em>czasem istnienia<\/em>, a najszerzej poj\u0119te trwanie \u2013\u00a0<em>istnieniem\u00a0<\/em>w\u0142a\u015bnie.<\/p><p style=\"font-weight: 400;\">Istnienie, termin pierwotny, niedefiniowalny, przys\u0142uguje zar\u00f3wno Bytowi, jak te\u017c jego poszczeg\u00f3lnym elementom, b\u0119d\u0105cym w nieprzerwanym\u00a0<em>procesie.<\/em>\u00a0Istnienie procesualne, bytowanie obejmuje te\u017c i nas, ludzi. Potraktujmy je jako pozaczasowe, bezczasowe. W pewnym jego odcinku, kt\u00f3ry potocznie (i do\u015b\u0107 bezrefleksyjnie) nazywamy\u00a0<em>\u017cyciem,\u00a0<\/em>uzyskujemy jego \u015bwiadomo\u015b\u0107. Apodyktycznie te\u017c przyjmujemy, i\u017c ludzkie \u017cycie jest to\u017csame z istnieniem refleksyjnym, z \u017cyciem \u015bwiadomym siebie. St\u0105d zarozumia\u0142e Kartezja\u0144skie\u00a0<em>cogito ergo sum, my\u015bl\u0119, wiec jestem.<\/em>\u00a0Czyni ono my\u015blenie \u2013 koniecznym warunkiem istnienia. Przy takim obostrzeniu wszelkie formy ludzkiego nie\u015bwiadomego, czy p\u00f3\u0142\u015bwiadomego, istnienia zostaj\u0105 zignorowane; poni\u017cone, zdegradowane. Odnosi si\u0119 to do obydwu skraj\u00f3w i obrze\u017cy \u017cycia\u00a0<em>sensu stricte<\/em>;<em>\u00a0<\/em>zar\u00f3wno okresu prenatalnego, czyli przed urodzeniem, przed \u201eprzyj\u015bciem na \u015bwiat\u201d, jak i tego, kt\u00f3re stara si\u0119 opisa\u0107 Artur jako pogranicze \u017cycia i \u015bmierci, przed ostatecznym \u201ezej\u015bciem ze \u015bwiata\u201d. Tymczasem, jak to wynika z jego do\u015bwiadczenia, akurat tutaj, na progu, miedzy \u201ewyj\u015bciem\u201d a \u201ezej\u015bciem\u201d, dokonuje si\u0119 najwa\u017cniejsza bitwa: w obliczu zagro\u017cenia \u015bmierci\u0105 &#8211; pr\u00f3ba, mocowanie si\u0119 i walka pomi\u0119dzy\u00a0<em>samozniszczeniem\u00a0<\/em>a\u00a0<em>samozachowaniem.<\/em><\/p><p style=\"font-weight: 400;\">Powstaje pytanie; Kto z Kim \u2013 dokonuje tej walki? I co ma w niej do powiedzenia\u00a0<em>Cogito<\/em>,<em>\u00a0<\/em>skoro ze strzaskanego, poranionego cia\u0142a, usz\u0142a \u015bwiadomo\u015b\u0107 i przytomno\u015b\u0107? Najwidoczniej sprawa waha si\u0119 i rozstrzyga na innej ni\u017c \u015bwiadoma p\u0142aszczy\u017anie. To nie jedna my\u015bl zmaga si\u0119 z inn\u0105, ale dwie pot\u0119\u017cne, cho\u0107 nieme, moce nacieraj\u0105 na siebie. Tanatos, wola samozniszczenia staje przeciwko Erosowi, woli samozachowania. Decyduj\u0105cym wi\u0119c o prze\u017cyciu elementem staje si\u0119 Wola. Ona dochodzi do g\u0142osu, gdy wszystkie inne w\u0142adze zostaj\u0105 wy\u0142\u0105czone: cia\u0142o, bo bezw\u0142adne, rozum, bo sparali\u017cowany najwy\u017csz\u0105 trwog\u0105 i panik\u0105. Poczucie\u00a0<em>ciemno\u015bci\u00a0<\/em>tym si\u0119 te\u017c t\u0142umaczy, \u017ce ga\u015bnie \u201ejasne \u015bwiat\u0142o\u201d \u015bwiadomo\u015bci. Kartezja\u0144ski\u00a0<em>lumen naturale.\u00a0<\/em>Znikniecie \u015bwiat\u0142a nie jest jednak to\u017csame ze znikni\u0119ciem \u017cycia.\u00a0<em>Ciemno\u015b\u0107\u00a0<\/em>oznacza tylko tyle, ze istnienia nie roz\u015bwietla ani zmys\u0142 wzroku, ani \u201eoczy duszy\u201d. W takim stanie zostajemy wydani \u017cywio\u0142om, pierwotniejszym ni\u017c cokolwiek innego, \u015blepym, cho\u0107 przez to nie mniej, lecz, na odwr\u00f3t, bardziej mocnym i bezwzgl\u0119dnym. Chcia\u0142oby si\u0119 rzec: za\u017cartym \u017cywio\u0142om. Wola zatem by\u0142aby tym, co\u00a0<em>umiera\u00a0<\/em>(albo\u00a0<em>zamiera?<\/em>)<em>\u00a0<\/em>na ko\u0144cu. Wola samozniszczenia (Tanatos), albo Wola samowskrzeszenia (Eros). Cz\u0142owiek, osoba traci w\u00f3wczas nawet poczucie to\u017csamo\u015bci, tak jakby nie by\u0142o ono najwa\u017cniejsze, czy wr\u0119cz konieczne do istnienia, kt\u00f3re wszak nie zawsze musi mie\u0107 charakter osobowy.<\/p><p style=\"font-weight: 400;\"><em>Czy to by\u0142em ja? I czy jeszcze jestem ja? Kim by\u0142em, odk\u0105d ciemno\u015b\u0107 wros\u0142a we mnie? Gdy tak stan\u0105\u0142em, okruchem szk\u0142a przemieniony, ziemi\u0105 i tatua\u017cem z blizn \u2013 terminator. Kokonem nieistnienia, chmur\u0105 ducha zaledwie &#8211; wyda\u0107 by si\u0119 mog\u0142o &#8211; zdj\u0119ty, snem spowity. Ow\u0142adni\u0119ty \u015bpi\u0105czk\u0105. A jednak bardziej ni\u017c kiedykolwiek\u2026\u00a0<\/em>(s<em>.<\/em>???)\u00a0<em>\u00a0<\/em><\/p><p style=\"font-weight: 400;\">Tajemnicze s\u0105 ostatnie trzy s\u0142owa; oto, gdy prawie nas nie ma, gdy zatem \u201emniej ni\u017c kiedykolwiek\u201d, to zarazem \u201ebardziej ni\u017c kiedykolwiek\u201d. Niedoko\u0144czone zdanie, nie zawiera czasownika. Czy\u017cby \u00f3w stan by\u0142 a\u017c tak osobliwy niesamowity, \u017ce ludzki j\u0119zyk nie znajduje dla\u0144 adekwatnych poj\u0119\u0107? Ale przecie\u017c przydarzy\u0142 si\u0119 on Arturowi. By\u0142 mu dany do prze\u017cycia, co wi\u0119cej, jako zadanie \u201edo wykonania\u201d, problem do natychmiastowego rozwi\u0105zania. Musia\u0142 \u00a0jednoznacznie i szybko wybra\u0107, musia\u0142 si\u0119 wysili\u0107, by sw\u00f3j wyb\u00f3r:\u00a0<em>odej\u015b\u0107 czy wr\u00f3ci\u0107?\u00a0<\/em>Poprze\u0107 wyt\u0119\u017con\u0105 walk\u0105. Mimo i\u017c by\u0142 \u201eow\u0142adni\u0119ty \u015bpi\u0105czk\u0105\u201d.<\/p><p style=\"font-weight: 400;\">Co te\u017c mog\u0142o \u00a0podpowiedzie\u0107 mu najtrudniejsz\u0105 z decyzji; zawr\u00f3ci\u0107 w stron\u0119 \u00a0\u017cycia, czy zatraci\u0107 si\u0119 w \u015bmierci?<\/p><p style=\"font-weight: 400;\">AKT III, WO\u0141ANIE SERCA I\u00a0 POWR\u00d3T KU \u015aWIAT\u0141U<\/p><p style=\"font-weight: 400;\">W takiej ciemno\u015bci, w \u201ekokonie nieistnienia\u201d spowijaj\u0105cym iskierk\u0119 istnienia, decyduj\u0105ce okaza\u0142o si\u0119 to, czy KTO\u015a ZAWO\u0141A. Czy istnieje cokolwiek, albo ktokolwiek, kto bez nas obej\u015b\u0107 si\u0119 nie mo\u017ce, nie chce, nie potrafi. Innymi s\u0142owy: czy mamy do kogo\u015b, czego\u015b powr\u00f3ci\u0107. Wola \u017cycia sama w sobie to \u015blepa si\u0142a, \u017ceby zadzia\u0142a\u0142a w tym, czy innym kierunku, musi znale\u017a\u0107 punkt przyczepienia. Jest jak gw\u00f3\u017ad\u017a, kt\u00f3ry po\u017c\u0105da \u015bciany. W dramatycznych, ale znanych, typowych sytuacjach powiada si\u0119 \u201e\u017cycie zwis\u0142o na w\u0142osku\u201d. Tutaj mamy do czynienia z czym\u015b innym; \u017cycie \u201eulecia\u0142o\u201d, ale mo\u017ce jeszcze wr\u00f3ci\u0107. Pod warunkiem, \u017ce kto\u015b zawo\u0142a, zakrzyknie \u201ewracaj?\u201d.<\/p><p style=\"font-weight: 400;\">Przedsmak takiej, ostatecznej sytuacji \u201eby\u0107 albo nie by\u0107\u201d daje nam sonet Adama Mickiewicza. Poeta, po\u015br\u00f3d nieko\u0144cz\u0105cego si\u0119 stepu, w nieograniczonej przestrzeni, kt\u00f3ra swoim ogromem rodzi dojmuj\u0105ce\u00a0 poczucie samotno\u015bci (zewsz\u0105d otacza do pustka i cisza), \u201eucho nat\u0119\u017ca ciekawie\u201d. Wpatruje si\u0119 i ws\u0142uchuje w pi\u0119kn\u0105, ale oboj\u0119tn\u0105, pustk\u0119 stepu z nadziej\u0105, \u017ce \u201eus\u0142yszy g\u0142os z Litwy\u201d. Kt\u00f3ry powie mu, \u017ce powinien uda\u0107 si\u0119 w kierunku, sk\u0105d niegdy\u015b musia\u0142 odjecha\u0107 i gdzie na niego ci\u0105gle czekaj\u0105. Ale nie doczekuje si\u0119 go. Z rozpacz\u0105 zwraca si\u0119 do jedynej \u017cywej istoty, swego konia: &#8211; \u201eJed\u017amy. Nikt nie wo\u0142a\u201d.\u00a0<\/p><p style=\"font-weight: 400;\">Oto co nas naprawd\u0119 zabija. Nie fizycznie bynajmniej &#8211; cia\u0142o zawsze jeszcze daje si\u0119 posk\u0142ada\u0107, nareperowa\u0107, reanimowa\u0107. Umieranie rozpoczyna si\u0119 od zamarcia duszy. Od najstraszliwszej odmiany samotno\u015bci &#8211;\u00a0<em>samotno\u015bci moralnej<\/em>. Tej, jaka nie zosta\u0142a zaoszcz\u0119dzona nawet Synowi Bo\u017cemu, gdy w przedostatniej sekundzie wola\u0142 na krzy\u017cu w puste niebo: \u201eBo\u017ce m\u00f3j, Bo\u017ce m\u00f3j, czemu\u015b mnie opu\u015bci\u0142?\u201d.<\/p><p style=\"font-weight: 400;\">Samotno\u015b\u0107 moralna staje si\u0119 te\u017c testem dla \u201eja\u201d. Wydaje si\u0119, \u017ce to ono w\u0142a\u015bnie jest\u00a0 naszym najwi\u0119kszym skarbem. Owa \u2013 jak pisze Szymborska \u2013 \u201eliczba najbardziej pojedyncza\u201d. W chwili grozy, na pograniczu \u017cycia i \u015bmierci, okazuje si\u0119 wszak\u017ce, \u017ce nie chodzi o samo \u017cycie, lecz o to, czy jest dla kogo \u017cy\u0107\u2026 Potwierdza to pi\u0119kn\u0105 prawd\u0119, \u017ce \u201enajwi\u0119ksz\u0105 ludzk\u0105 potrzeb\u0105 jest\u2026 potrzeba bycia potrzebnym\u201d. Czyli bycia niezb\u0119dnym, niezast\u0105pionym, niezbywalnym dla Drugiego, dla Innego. To on jest te\u017c w stanie wyrwa\u0107 mnie z \u201ekokonu nieistnienia\u201d, zawr\u00f3ci\u0107 zza Bramy miedzy \u017cyciem a \u015bmierci\u0105. Najdobitniejszym objawem tego rodzaju meta-potrzeby jest pragnienie mi\u0142o\u015bci. Mi\u0142o\u015b\u0107 jest tak g\u0142\u0119boko wnikni\u0119ta w \u017bycie, \u017ce wydaje si\u0119 by\u0107 jego kwintesencj\u0105. Mo\u017cna wr\u0119cz \u201eumiera\u0107 z mi\u0142o\u015bci\u201d, ale r\u00f3wnie\u017c \u2013 usycha\u0107 z jej braku. Orfeusz po \u015bmierci ukochanej, Eurydyki, poszed\u0142 po ni\u0105 do samego Hadesu, wierz\u0105c, i\u017c zdo\u0142a j\u0105 wyrwa\u0107 ze \u201eszpon\u00f3w \u015bmierci\u201d. Ten mit ma swoje korzenie w ludzkim do\u015bwiadczeniu. Odezwa\u0142 si\u0119 te\u017c w losie Artura, kt\u00f3ry \u2013 wpad\u0142szy w owe \u201eszpony\u201d, us\u0142ysza\u0142 przyzywaj\u0105ce go g\u0142osiki synk\u00f3w: Mateuszka i Kamilka. I niewa\u017cne, czy dotar\u0142y do\u0144 przez zwyczajny zmys\u0142 s\u0142uchu (co w szpitalu by\u0142o niemo\u017cliwe), czy przez Jaspersowski \u201es\u0142uch transcendentalny\u201d. Najwa\u017cniejsze, \u017ce\u2026 zosta\u0142 zawo\u0142any.<\/p><p style=\"font-weight: 400;\">G\u0142osy dzieci, ocalonych w katastrofie, sta\u0142y si\u0119 owym \u201egwo\u017adziem\u201d, na kt\u00f3rym zakotwiczy\u0142a si\u0119 jego Wola \u017bycia. Wszystko, co potem uczyni\u0142, aby si\u0119 z powrotem \u201eposk\u0142ada\u0107\u201d i \u201ezespoli\u0107 w ca\u0142o\u015b\u0107\u201d, by\u0142o ju\u017c tylko prost\u0105 tego konsekwencj\u0105. Wo\u0142aj\u0105 mnie moi ukochani, wi\u0119c\u00a0<em>wstaj\u0119 z martwych\u00a0<\/em>i wracam do nich.<\/p><p style=\"font-weight: 400;\"><em>Zacz\u0105\u0142em szuka\u0107 dla siebie antidotum.<\/em><\/p><p style=\"font-weight: 400;\"><em>Uwa\u017cniej ws\u0142uchiwa\u0107 si\u0119 we w\u0142asny organizm. Przypomina\u0107 sobie te \u0107wiczenia, kt\u00f3re stosowa\u0142em jeszcze jako dobrze si\u0119 zapowiadaj\u0105cy sportowiec, a teraz wierzy\u0142em, ze pomog\u0105 mi wr\u00f3ci\u0107 do \u017cycia.<\/em><\/p><p style=\"font-weight: 400;\"><em>Mimo wielo\u015bci raz\u00f3w zaczyna\u0142em traktowa\u0107 siebie jako ca\u0142o\u015b\u0107 wymagaj\u0105c\u0105 rehabilitacji totalnej. Skompensowan\u0105 ran\u0119<\/em>. (s.74)<\/p><p style=\"font-weight: 400;\">*<\/p><p style=\"font-weight: 400;\">W\u0142a\u015bciwie tu mo\u017cna by\u0142oby zako\u0144czy\u0107 opowie\u015b\u0107 o \u201e\u015bmierci i zmartwychwstaniu Artura Koci\u0119ckiego\u201d. Oczywi\u015bcie, mo\u017cna i warto wczytywa\u0107 si\u0119 w jego urywan\u0105 i metaforyczn\u0105 narracj\u0119, doszukuj\u0105c si\u0119 niezwyk\u0142ych szczeg\u00f3\u0142\u00f3w. Ale one mog\u0105 jedynie ubarwi\u0107 i wzbogaci\u0107\u00a0 detalami sam g\u0142\u00f3wny Model. Trzyaktowy dramat umierania i przywracania si\u0119 do \u017cycia.<\/p><p style=\"font-weight: 400;\">Tryptyk: \u00a0<\/p><p style=\"font-weight: 400;\">&#8211; roztrzaskania,<\/p><p style=\"font-weight: 400;\">&#8211; spadania w ciemno\u015b\u0107,<\/p><p style=\"font-weight: 400;\">&#8211; powracania ku \u015bwiat\u0142u na g\u0142os ukochanych. \u00a0<\/p><p style=\"font-weight: 400;\">Z tego tryptyku wynika kilka donios\u0142ych wniosk\u00f3w.<\/p><ol><li style=\"font-weight: 400;\">\u015amierci nie ma; s\u0105 tylko rozmaite fazy i stadia<em>istnienia.<\/em><\/li><li style=\"font-weight: 400;\">Mi\u0119dzy tzw. \u017cyciem a tzw. \u015bmierci\u0105 rozci\u0105ga si\u0119 rozleg\u0142a sfera po\u015brednia, \u201epole niczyje\u201d. \u00a0Kiedy w nie wst\u0105pimy, albo zostaniemy wrzuceni, nast\u0119pny akt zale\u017cy od<em>naszej woli<\/em>.<\/li><li style=\"font-weight: 400;\">To czy owa Wola uaktywni si\u0119 w kierunku<em>samozniszczenia,<\/em>czy te\u017c \u2013 w kierunku\u00a0<em>samozachowania<\/em>,<em>\u00a0<\/em>zale\u017cy od tego, czy kochamy i jeste\u015bmy kochani na tyle, aby chcie\u0107 \u2013 musie\u0107 chcie\u0107! \u2013 powr\u00f3ci\u0107 ku \u017cyciu, w stron\u0119 \u015bwiat\u0142a, z ciemno\u015bci. Point\u0105 Dramatu Artura by\u0142oby wi\u0119c stwierdzenie:\u00a0<em>G\u0142osem \u017cycia jest g\u0142os Serca.<\/em><\/li><\/ol><p style=\"font-weight: 400;\">\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Nie przecz\u0105c, \u017ce po najd\u0142u\u017cszym nawet ziemskim pobycie, \u201esyci lat\u201d, umieramy ju\u017c nieodwracalnie, dalej mo\u017cna utrzymywa\u0107, i\u017c\u00a0<em>\u015bmier\u0107 nie istnieje.\u00a0<\/em>Istnieje wy\u0142\u0105cznie Istnienie. Mo\u017ce ono przybiera\u0107 posta\u0107\u00a0<em>\u017cycia ziemskiego<\/em>, ze wszystkimi jego znanymi akcesoriami, ale r\u00f3wnie\u017c \u2013\u00a0<em>\u017cycia wiecznego<\/em>.<em>\u00a0<\/em>Dla os\u00f3b wierz\u0105cych to oczywiste &#8211;\u00a0<em>\u017cycie w Bogu<\/em>,<em>\u00a0<\/em>po powrocie do\u00a0<em>domu Ojca.\u00a0<\/em>Ten moment powrotu r\u00f3wnie\u017c sami wybieramy, kiedy g\u0142os Boga przyzywa nas silniej ni\u017c g\u0142osy Ziemi.<\/p><p style=\"font-weight: 400;\">Jednak\u017ce przygoda Artura Koci\u0119ckiego, kt\u00f3ra rozegra\u0142a si\u0119 w zasadzie jako dramat doczesno\u015bci, daje pole do refleksji nad \u017cyciem \u201epo\u015bmiertnym\u201d dost\u0119pnym ka\u017cdemu, niezale\u017cnie od tego, czy jest, czy nie jest wierz\u0105cym. Albowiem jej bohater nie podkre\u015bla &#8211; a nawet nie wspomina &#8211; czy przed \u201eroztrzaskaniem\u201d by\u0142 cz\u0142owiekiem religijnym. Spisuj\u0105c swoj\u0105 relacj\u0119 po powrocie z \u201eczelu\u015bci\u201d, wspomina pod koniec, do\u015b\u0107 dyskretnie i nie k\u0142ad\u0105c na to nacisku, o OBECNO\u015aCI.<\/p><p style=\"font-weight: 400;\"><em>Wch\u0142on\u0119\u0142a mnie ta czelu\u015b\u0107, jakbym otar\u0142 si\u0119 ramieniem o samego BOGA. Modli\u0142em si\u0119, pragn\u0105c uwierzy\u0107 w BLASK JEGO OCZU w g\u0142\u0119binach rozdartego nieba. Zbiega\u0142em, skacz\u0105c przez otch\u0142anie, a nogi niczym karabin maszynowy stepowa\u0142y o \u015bliskie ska\u0142y (wdzia\u0142em to niegdy\u015b na obrazkach z biegaj\u0105c\u0105 po skalach kozic\u0105). Do bazy wr\u00f3ci\u0142em o wiele wcze\u015bniej, ni\u017c mog\u0142em si\u0119 tego spodziewa\u0107.\u00a0<\/em>(s.78)<\/p><p style=\"font-weight: 400;\"><em>Na ko\u0144cu tunelu dojrza\u0142em znak. \u015awiat\u0142o jak b\u0142ysk reflektor\u00f3w wdar\u0142o si\u0119 strumieniem. Drgn\u0105\u0142em jak p\u0119kni\u0119te ziarno. Dozna\u0142em przebudzenia. Schowa\u0142em do plecaka ca\u0142y baga\u017c przesz\u0142o\u015bci i ruszy\u0142em w dalsz\u0105 drog\u0119.<\/em><\/p><p style=\"font-weight: 400;\"><em>&#8211; BO\u017bE! \u2013 pomy\u015bla\u0142em.<\/em><\/p><p style=\"font-weight: 400;\"><em>&#8211; Jak ja kocham ten JOB \u2013 \u017bycie<\/em>.<em>\u00a0<\/em>(s.83)<\/p><p style=\"font-weight: 400;\"><em>\u00a0<\/em><\/p><p style=\"font-weight: 400;\">Doda\u0107 by wi\u0119c mo\u017cna do tej historii jeszcze dwa narzucaj\u0105ce si\u0119 mora\u0142y:<\/p><ol start=\"4\"><li style=\"font-weight: 400;\">\u017be \u201e\u015bmier\u0107 za \u017cycia\u201d zdarza si\u0119 po to, aby zrozumie\u0107, \u017ce \u017bycie jest godne Mi\u0142o\u015bci.<\/li><li style=\"font-weight: 400;\">\u017be nawet, gdy ja nie wierz\u0119 w Boga, On wierzy we mnie. Blask Jego Oczu przeznaczony jest w r\u00f3wnym stopniu dla ka\u017cdego, kogo \u017byciem \u2013 i Mi\u0142o\u015bci\u0105 \u2013 obdarzy\u0142.<\/li><\/ol><p style=\"font-weight: 400;\">Czasem uznaje za stosowne pouczy\u0107 o tym swoich wybra\u0144c\u00f3w niejako osobi\u015bcie.<\/p><p style=\"font-weight: 400;\">By\u0107 mo\u017ce w tym celu, aby innym, podobnym sobie niepewnym i niedowierzaj\u0105cym przekazywali z autopsji prawd\u0119 o tym, \u017ce\u00a0<em>\u015bmier\u0107 nie istnieje.\u00a0<\/em>Aby, jak Artur Koci\u0119cki, uk\u0142adali i og\u0142aszali drukiem \u201eTraktaty o nieumieraniu\u201d.<\/p><p style=\"font-weight: 400;\">\u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0<\/p><p style=\"font-weight: 400;\">\u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0* Artur Koci\u0119cki, Przebudzenia, Wydawnictwo Drukarni bestprint. s.c., Lublin 2008.<\/p><p style=\"font-weight: 400;\"><strong>\u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0Prof. dr hab. JADWIGA MIZI\u0143SKA<\/strong><\/p><p style=\"font-weight: 400;\">\u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0Kierownik Zak\u0142adu Filozofii Kultury. Instytut Filozofii UMCS w Lublinie.<\/p>\t\t\t\t\t\t\t\t<\/div>\n\t\t\t\t<\/div>\n\t\t\t\t\t<\/div>\n\t\t\t\t<\/div>\n\t\t\t\t<\/div>\n\t\t","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u201eKr\u00f3tki traktat o nie umieraniu\u201d czyli ruchome drzwi mi\u0119dzy \u017byciem a \u015amierci\u0105 \u015amierci nie ma. Cz\u0142owiek nigdy nie umiera, nawet je\u015bli z zewn\u0105trz tak to wygl\u0105da; je\u015bli innym wydaje si\u0119 martwy. To, co jest nazywane umieraniem, agoni\u0105, \u015bmierci\u0105, od strony \u201ezmar\u0142ego\u201d prze\u017cywane jest (tak! prze\u017cywane!) zgo\u0142a odmiennie. Nieruchome, bezw\u0142adne, \u201epozbawione \u017cycia\u201d cia\u0142o, przez bliskich i [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":""},"class_list":["post-689","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wp5290373.hostingrd.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/689","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/wp5290373.hostingrd.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/wp5290373.hostingrd.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wp5290373.hostingrd.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wp5290373.hostingrd.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=689"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/wp5290373.hostingrd.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/689\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":705,"href":"https:\/\/wp5290373.hostingrd.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/689\/revisions\/705"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wp5290373.hostingrd.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=689"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}